poniedziałek, 6 marca 2017

Na razie bez dalszego ciągu

W marcu miałem wrócić do pisania, ale przez te dwa miesiące doszedłem do wniosku, że formuła mojego bloga się wyczerpała, i nie będę go dalej prowadził. Nie wykluczam, że w przyszłości pojawią się pojedyncze wpisy, ale regularnie pisać już nie planuję. Dziękuję wszystkim, którzy chcieli mnie czytać.

10 komentarzy:

  1. Przykro, że podjął Pan taką decyzję :-( Dziękuję za wszystkie wpisy, każdy bardzo przyjemnie się czytało. Mimo wszystko mam nadzieję, że może kiedyś zechce Pan zmienić zdanie i wrócić do regularnego blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielka szkoda,bardzo dobrze się czytało Pana inteligennte wywody.Życzę wszystkiego najlepszego1

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka szkoda. Dziękuję za możliwość czytania Pana bloga do tej pory i mam nadzieję, że ta decyzja to efekt zmęczenia i przepracowania, które kiedyś miną i jednak wznowi Pan blog w tej czy innej formie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyłączam się do chórku przedpiśców...

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda! Również mam nadzieję, że wróci Pan do pisania blogowego albo blogopodobnego. Również dziękuję za dotychczasowe wpisy :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Posunę się o krok dalej. Dla mnie bez krucjaty przeciwko vanity press nie ma prawdziwego Pawła Pollaka; takiego jakiego znałem. Ta walka dopiero się rozpoczęła i niepowetowaną stratą byłoby ją przegrać walkowerem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Pawle! Proszę zebrać swoje wpisy i wydać w formie książki. Czyż kiedyś nie zrobił tak Feliks Kres?

    OdpowiedzUsuń
  8. Omija Pana hit z udziałem Luizy Dobrzyńskiej vel Ludwiki Preger: http://natemat.pl/210893,przytulona-do-lydki-jaroslawa-kaczynskiego-kotka-mruczala-intensywnie-mruzac-zielone-oczy-uwazajcie-na-te-ksiazki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No szkoda. Całkiem niedawno trafiłem na tego bloga i specjalnie starałem się czytać od najstarszych treści, aby "apetyt rósł w miarę jedzenia". Ciekawe wpisy, język bardzo elastyczny, pozbawiony zadęcia, sposób prowadzenia myśli w każdym zdaniu bardzo błyskotliwy. W zasadzie czytało się "samo". Może Pan tu jeszcze coś zamieści, bo nie wydaje mi się, żeby taka formuła mogła się wyczerpać, ale - to tylko moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze anonimowe są niemile widziane i zastrzegam sobie prawo do ich kasowania bez dalszych wyjaśnień.